Zaloguj

Bieszczadzka sól - cz.I

    • Drohobycz kopalnia

Wydobycie soli to jedna z najstarszych działalności naszych przodków, mających na celu wykorzystywanie lokalnych surowców zgromadzonych pod karpacką ziemią na potrzeby własne oraz sprzedaż. Powszechnie kojarzone są małopolskie kopalnie w Wieliczce i Bochni. Mniej znany jest natomiast fakt, że nad Sanem, na średniowiecznej Rusi Halickiej, również wydobywano sól. Stosowno jednak metody odmienne - może bardziej archaiczne, ale wymagające za to mniejszych nakładów. Wykorzystywano do tego celu liczne źródła solne - saliny, z których pozyskaną wodę odwarzano, uzyskując czystą sól. Następnie ładowano ją na drewniane komięgi i spławiano Sanem lub Dniestrem, albo też wozami zaprzężonymi w woły czumacy rozwozili ją po całym regionie a i daleko poza jego granice. Już w 1097 roku Pateryk Kijewo-Peczerski podaje, że sól z księstwa halickiego i przemyskiego rozwożona była po całej Rusi.

Pompowanie solanki ze średniowiecznego źródła

W naszej części Podkarpacia działały m.in. żupy: sanockie, przemyskie i samborskie. Zygmunt Gloger w „Encyklopedii Staropolskiej”  podaje, że: „Wyraz żupa podług Lindego i Naruszewicza oznaczał budynek, w którym urzędnicy skarbowi wybierali opłaty księciu należne. W dokumencie z r. 1238 wyraźnie powiedziano, że żupa znaczy tyle co „stan”. Sól wydobytą z kopalni i każdy kruszec składano w żupie. Stąd każdy skład zwał się „żupą”, a od niego i rządowe składy soli jeszcze w naszych czasach zwano żupami.” Eksploatacja naszych salin trwała po przyłączeniu Rusi Halickiej do Polski przez króla Kazimierza Wielkiego, jednakże już coraz bardziej w cieniu żup krakowskich oraz sąsiedniego Drohobycza. Sól warzono również w w miejscowościach leżących dziś tuż za granicą ukraińską, a należących do dawnej ziemi przemyskiej: Dobromilu i Starej Soli.

Zwały soli w drohobyckiej warzelni

Podczas krótkiego panowania węgierskiego na Rusi Halickiej w latach 1370–1387 nie były one konkurencyjne dla żup węgierskich, leżących tuż „za miedzą”, a znacznie bogatszych. Z czasem miejscowa sól służyła raczej zaspokajaniu potrzeb lokalnych. Po 1772 roku, kiedy to Austriacy zajęli południową część Rzeczpospolitej, zaczęli wprowadzać własne rządy i reformy. Jednym z przejawów ich pierwszych działań było zaczopowanie lokalnych źródeł solnych, które stanowiły konkurencję dla monopolu państwowego. Uczyniono to w wielu miejscowościach, w tym także w znanej z obfitych i od dawna wykorzystywanych salin Tyrawie Solnej pod Sanokiem. Nie przeszkadzało to jednak ludności miejscowej korzystać nielegalnie z występujących tam źródeł, odwarzając sól na własne potrzeby. Czyniono to jeszcze w okresie II wojny światowej, a nawet po jej zakończeniu. Dzięki temu wiedza o sposobie warzenia soli przetrwała do dziś.

Już za tydzień przedstawimy bliżej miejscowość, w której stwierdzono największy stopień zasolenia wśród źródeł solankowych w Karpatach polskich.

Tekst i fotografie: Robert Bańkosz

FUNDUSZE EUROPEJSKIE – DLA ROZWOJU INNOWACYJNEJ GOSPODARKI
Projekt „Stworzenie internetowego serwisu automatycznej konfiguracji przez turystów autorskiego, indywidualnego pobytu turystycznego w regionie bieszczadzkim www.mojebieszczady.com” współfinansowany przez Unię Europejską z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego