Zaloguj

Sanocka Roma czyli Romowie z Bieszczadów i Beskidu

    • 2.	Muzykanci idą grać na weselu 19589. Grafika Iwana Rusenki pochodzące z: Rusenko. Wybór., p.r. P. Trochanowski, Stowarzyszenie Łemków, Krynica – 2010 – Legnica.
    • Cyganie, Rusenko
  • Poprzednie
  • Następne

Ziemia sanocka i przemyska, na terenie których leży dzisiejszy region bieszczadzki, to także ojczyzna Romów. Pierwszym, przetrwałym do naszych czasów śladem napływu Cyganów do Polski jest wzmianka pochodząca z 1419 r. z Trześniowa w Ziemi Sanockiej, wymieniająca imię osadnika - Petrus Cygan – informuje Jerzy Ficowski, najwybitniejszy badacz kultury romskiej w Polsce.

Cytuje on także ustalenia Przemysława Dąbkowskiego („Stosunki narodowościowe w Ziemi Sanockiej w XV stuleciu”), iż: Z Węgier przybyli do Ziemi Sanockiej także nieliczni Cyganie. O jednym z nich, Jakubie Cyganie, który był ulubionym kmieciem starego pana Matiasza ze Zboisk i który być może razem z nim przybył z Węgier, zawierają zapiski sanockie nieco więcej szczegółów. Kłócił się on zawzięcie o kawałek gruntu w Królikowej, mając w starym panu Matiaszu potężnego obrońcę. Ten to Jakub Cygan osiadł potem w Tyrawie, gdzie miał swój dom. Kiedy część miasta spłonęła w r. 1435, uzyskał wraz z innymi pogorzelcami zwolnienie od podatków na lat trzy. Miał on syna Jana Cygana. Nie jest rzeczą wykluczoną, że z Cyganów wywodził swoje pochodzenie szlachetny Mikołaj Cygan ze Świerszczowa. Był on czas jakiś wojewodą sanockim (20 IX 1427 – 20 III 1428) zasiadał Sądach Sanockich a potem pojął w małżeństwo siostrę panów jasieńskich, Pawła, Dobiesława i Jana.

Dąbkowskiemu, który używa terminu „wojewoda sanocki” chodzi być może o „vajdę” – wyraz węgierski, tłumaczony na język polski jako „wojewoda”. Terminem tym określano w Królestwie Węgierskim wodza wołoskich pasterzy oraz właśnie naczelnika cygańskiego. W staropolszczyźnie, często pojawia się termin wojewody/vajdy cygańskiego.

Ficowski wspomina również, że w aktach miasta Sambora pod datą 1445 r. odnajdujemy szlachcica o imieniu Jan Cygański oraz podaje, że Cyganie byli w XVII w. często zaciągani do prywatnych armii szlacheckich, szczególnie w ziemi sanockiej i przemyskiej. Romowie ci, przybywając masowo w XVII w. na Podkarpacie z południa, w przeciwieństwie do swych nizinnych pobratymców osiedlali się przy polskich i ruskich wioskach, tworząc przysiółki.

Spora ilość Cyganów przybyła także na nasze tereny w XIX w. Część z nich pozostała a część powędrowała dalej do Królestwa Kongresowego, Prus, na zachód Europy i do Rosji. Byli to Kełderasze (kotlarze) pochodzący z terenów Wołoszczyzny i Mołdawii, gdzie zniesiono właśnie prawo własności panów w stosunku do Romów, oraz Lowarzy (handlarze koni) pochodzący z Siedmiogrodu.

Do połowy XX stulecia stanowili sporą część lokalnej społeczności, nie integrując się z nią jednak. Przyjmowali natomiast funkcjonujące na danym terenie wyznanie, interpretowane zresztą na swój własny sposób.

O Romach żyjących w dawnych Bieszczadach pisze Ficowski, że są to: Cyntury, zwani przez polskich Cyganów nizinnych także Sanocka Roma, ze względu na miejsce ich stałego pobytu w Sanoku i okolicach, to Cyganie pochodzenia węgierskiego, najbliżsi językowo polskim Cyganom wyżynnym. Mieszkają w stałych siedzibach i nie mają wozów i koni. Zajmują się muzykanctwem i w kilkuosobowych grupach, tworzących smyczkowe kapele, jeżdżą pociągami po kraju, aby muzykować po miastach w podrzędnych restauracjach, zbierając zapłatę do kapelusza. Często nawet zimą grupki Cynturów zaglądają aż do Warszawy.

Cyganie ci mieszkali w sąsiedztwie wiosek łemkowskich, bojkowskich i polskich, zajmowali się drobnym kowalstwem, pobielaniem garnków (cynowaniem garnków), wykonywali proste prace najmowani przez gospodarzy lub do prac publicznych np. układanie tłucznia pod budowę dróg. Nie trudnili się natomiast wróżeniem lecz żebractwem. Nic zatem dziwnego, że Cyganie Bergitka stanowili najuboższą warstwę wśród rodów cygańskich.

Roma Sanocka wyróżniała się tu jednakże w szczególny sposób. Otóż Cyganie ci byli wziętymi muzykantami i w zasadzie wynajmowano ich do grania przy wszelakich imprezach – szczególnie weselach. Jak opowiadają żyjący jeszcze Łemkowie z Doliny Osławy – jak było wesele czy zabawa to się najmowało „Prawdywu Muzyku” czyli Cyganów.
Jak pisze J. Tarnowicz w „Ilustrowanej Historii Łemkowszczyzny”: …Najwięcej Cyganów żyje we wsi Polany Surowiczne, Surowica, Wisłok k. Rymanowa i innych wioskach. Zajmują się kowalstwem, wielu z nich to muzycy…

Kapela cygańska była zazwyczaj smyczkowa. Składała się ze skrzypiec oraz kontrabasu. Często pojawiały się cymbały strunowe. Muzyka garna przez Cyganów na Łemkowszczyźnie czy Bojkowszczyźnie w zasadzie niewiele różniła się od tej, granej po węgierskiej (słowackiej) stronie, o której opowiemy za tydzień.

Porajmos, czyli romski odpowiednik Holokaustu niemal całkowicie zniszczył cygańską społeczność w regionie. Ocalałych, bieszczadzkich Romów przesiedlono w początkach lat sześćdziesiątych na Dolny Śląsk, lokując ich w poniemieckich budynkach.

Oprócz górskiej Romy Bergitki, w niższych częściach regionu zamieszkiwały też inne, mniejsze społeczności romskie, uważające się często po prostu za „Romów Galicyjskich.” Do miast i miasteczek podgórskich zaglądali również z taborami wędrowni Romowie – przedstawiciele Polskiej Romy Nizinnej. Stałym jednak elementem górskiego krajobrazu była wspomniana Roma Bergitka. Jej „współplemieńcami” są mieszkający do dzisiaj po stronie słowackiej Cyganie z grupy nazywanej tam Romungri. Ale o tym także opowiemy za tydzień.


Robert Bańkosz


Ilustracje:
  1. Muzykanci idą grać na weselu 1959. Grafika Iwana Rusenki pochodzące z: Rusenko. Wybór., p.r. P. Trochanowski, Stowarzyszenie Łemków, Krynica – 2010 – Legnica.
  2. Cygan wybiera się na granie, lata 20. Grafika Iwana Rusenki pochodzące z: Rusenko. Wybór., p.r. P. Trochanowski, Stowarzyszenie Łemków, Krynica – 2010 – Legnica.
  3. Cyganie nad Wisłokiem w Sieniawie koło Rymanowa. - – z Ilustrowana Istoria Lemkiwszczyny. cz. 1 nowy Jork 1964 Wydawnictwo „Kultura”.
  4. Muzykanci  w Złockiem – zdj. dr M. Dzerowicz – z Ilustrowana Istoria Lemkiwszczyny. cz. 1 nowy Jork 1964 Wydawnictwo „Kultura”.
  5. Muzykanci 1959. Grafika Iwana Rusenki pochodzące z: Rusenko. Wybór., p.r. P. Trochanowski, Stowarzyszenie Łemków, Krynica – 2010 – Legnica.
FUNDUSZE EUROPEJSKIE – DLA ROZWOJU INNOWACYJNEJ GOSPODARKI
Projekt „Stworzenie internetowego serwisu automatycznej konfiguracji przez turystów autorskiego, indywidualnego pobytu turystycznego w regionie bieszczadzkim www.mojebieszczady.com” współfinansowany przez Unię Europejską z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego