Zaloguj

Już pohukują - puszczyki uralskie

    • 1 startowe zdjęcie puszczyk uralski

Nie tylko ptaki śpiewające poczuły już powiew wiosny w Bieszczadach. Z powodu dość sprzyjającej, choć zmiennej, aury pogodowej, z początkiem marca w wielu miejscach regionu można było usłyszeć nawoływania godowe samców puszczyków uralskich.

 Są to jedne z naszych największych sów, których długość ciała przekracza 0, 5 metra, a rozpiętości skrzydeł sięga 1,5 metra.To ptaki, które odzywały się jeszcze przed zachodem słońca, a nawet w godzinach późno popołudniowych. Wydawane przez nie dźwięki często przypominają zgłuszone szczekanie psa i brzmią jak „huhuhuhuhuu”. Nieco inaczej odzywają się także samce przy zajętym gnieździe z samicą, a nieco inaczej samotne samce. Samice także wydają swoje dźwięki, ale brzmią one bardziej chrapliwie od odgłosów samców. Wbrew powszechnym opiniom to największy szczytaktywności głosowej sów przypada na godziny zmierzchowe i przed wschodem słońca. Zaś najmniej aktywne głosowo sowy bywają w okolicach północy. Na zachowania godowe puszczyków uralskich oraz innych sów wpływ ma oczywiście pora roku. Najczęściej można je usłyszeć wczesną wiosną (marzec, kwiecień). Ale także jesienią (wrzesień, październik), gdy ponownie zajmują swoje rewiry, gdyż w większości gatunki sów nie odlatują od nas zimę.

Największa aktywność głosowa sów ma miejsce w czasie dni i nocy pogodnych i wyżowych, zaś praktycznie zanika podczas dni wietrznych i deszczowych. Po części wynika to faktu, iż wtedy więcej czasu musza poświecić na zdobywanie pokarmu, więc siłą rzeczy mniej na zaloty i gody. Idealne warunki na usłyszenie sów to bezchmurne noce w okolicach pełni księżyca, z temperaturą w pobliżu 0 stopni. Jak wiadomo sowy mają doskonały słuch, które w pewnym sensie zastępują im oczy. Zresztą widzą doskonale przy niewielkich ilościach światła, ale za to mniej ostro i słabo też potrafią odróżniać barwy.

Puszczyki uralskie nie posiadają na głowie wyrostków piór nazywanych potocznie „uszami”, w przeciwieństwie na przykład do puchacza i sowy uszatej. W niczym im to jednak nie ujmuje doskonałych umiejętności słuchowych, ponieważ prawdziwie sowie uszy są to niewidoczne z zewnątrz otwory umieszczone po obu stronach głowy.

sowa uszata

Ponadto wokół dzioba występują pęki piór ułożone koncentrycznie, które nazywane są „szlarą”. Działa ono podobnie jak talerz satelitarny, który pozwala na mocniejszą koncentrację dźwięku. Jak powszechnie wiadomo sowy latają bezszelestnie. Umożliwiają im to widoczne na brzegach piór „ząbki” oraz pokrycie piór z wierzchu drobnym, aksamitnym puchem.

 Pokarm puszczyków uralskich w 80-90% stanowią drobne gryzonie, z czego ponad połowę stanowią norniki, a resztę karczowniki, ryjówki oraz inne jak myszy. Rzadziej ich ofiarami padają ptaki, w tym także inne mniejsze gatunki sów jak puszczyki zwyczajne, czy też uszatki. Podobnie jak inne sowy puszczyki uralskie starają się połknąć swoje ofiary praktycznie w całości. Efektem tego faktu jest to, że nie wszystkie części zdobytego pokarmu mogą zostać strawione w żołądku, jak kości, pióra, chitynowe pancerze owadów. Te niestrawione resztki pokarmu są następnie formowane w tzw. „wyplówki” i co jakiś czas wypluwane poprzez dziób na zewnątrz. U puszczyka uralskiego większe wyplówki mogą mieć długość przeszło6 centymetrów, ale zdarza się także wiele mniejszych (jak na załączonej fotografii).Wewnątrz średnio znajdują się szczątki czterech ofiar.

 Takie wyplówki często można znaleźć bezpośrednio w sąsiedztwie miejsc gniazdowania oraz innych wykorzystywanych, jako czatownie. Przyrodnicy chętnie zbierają odnalezione w terenie wyplówki, ponieważ na podstawie analizy znalezionych wewnątrz niestrawionych szczątek ofiar, można precyzyjnie określić skład pokarmu sów. Stanowią one także cenną informację dla badaczy małych ssaków, którzy mogą określić występujące na danym terenie gatunki, które są trudne do zaobserwowania w ciągu dnia.

 Puszczyki uralskie występuje praktycznie tylko w polskich Karpatach, ale co ciekawe w Bieszczadach osiągają niespotykane na innych obszarach zagęszczenia. Jedna para tych ptaków może zajmować rewir o powierzchni około 1-2 km2. W wielu miejscach Bieszczadów są to najliczniej spotykane z leśnych gatunków sów. Swoje gniazda puszczyki uralskie zakładają najczęściej w wypróchniałych wierzchołkach złamanych drzew oraz w naturalnych półdziuplach.

Do lęgów przystępują w marcu bądź kwietniu i po prawie miesiącu wysiadywania przez samicę wykluwają się pierwsze pisklęta, które opuszczają gniazdo po około 30 dniach. Jednak jeszcze długo potem są karmione przez rodziców. Całkowita liczebność puszczyków uralskich jest szacowana na 200–250 par w całych Bieszczadach oraz 250–300 par na Pogórzu Przemyskim i 250–300 par w Górach Słonnych.

 
 
FUNDUSZE EUROPEJSKIE – DLA ROZWOJU INNOWACYJNEJ GOSPODARKI
Projekt „Stworzenie internetowego serwisu automatycznej konfiguracji przez turystów autorskiego, indywidualnego pobytu turystycznego w regionie bieszczadzkim www.mojebieszczady.com” współfinansowany przez Unię Europejską z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego