Zaloguj

Rozśpiewani mieszkańcy bieszczadzkiego lasu

    • sikora modra

Wiosna już prawie w pełni i codziennie widać niewiarygodny rozkwit całej przyrody Ptaki wiedzione instynktem wracają już regularnie ze swoich zimowisk i przystępują sukcesywnie do lęgów. Szczególnie jest to zauważalne, gdy tylko wstając wcześnie rano wyjdziemy na zewnątrz lub uchylimy okno i posłuchamy ich śpiewów. Nawet, gdy pogoda nie jest najlepsza słychać intensywne głosy wielu ptaków. Wiele osób mówi wtedy, że ptaki głośno śpiewają. Ale czy faktycznie są to dźwięki wydawane przez wiele różnych gatunków?

  Sikorka modra

Otóż o tej porze roku najczęściej można usłyszeć sikory oraz kilka gatunków ptaków z rodziny drozdowatych. Prawie wszystkie drozdy odlatują na zimę z Bieszczadów. Natomiast ich powroty zaczynają się bardzo wcześnie, z początkiem marca, a bywało, że pod koniec lutego. Do drozdów należą m.in. kosy, śpiewaki, kwiczoły, paszkoty, drozdy obrożne i droździk. Te ostatnie nie gniazdują w Bieszczadach, natomiast najczęściej można je spotkać w tym regionie podczas jesiennych i wiosennych przelotów. Ubarwienie drozdów w niczym nie przypomina ich śpiewów. W tej grupie ptaków zdecydowanie przeważają kolory szare, brązowe i czarne. Odróżnienie po wyglądzie zewnętrznym samców od samic u drozdów jest bardzo trudne. Najbardziej wyraźnie różnice pomiędzy obiema płciami występują u kosów. Samce są czarne z żółtym, czasem lekko pomarańczowym dziobem, zaś samice ciemnobrązowe z plamkowanym podbródkiem. Natomiast śpiew godowy samców drozdów, a szczególnie kosów i śpiewaków, należy do jednych z najbardziej melodyjnych w świecie tej grupy zwierząt.

  Sikorka uboga

Drozdy najczęściej można usłyszeć o dwóch porach dnia. Oczywiście jest to świt i wczesne godziny poranne, ale także pod koniec dnia, o zmierzchu i zachodzie słońca. Najbardziej donośnym i zróżnicowanym jest śpiew samca drozda śpiewaka, stąd zresztą wzięła się jego polska nazwa. Z kolei dźwięki godowe kosów są bardziej melancholijnie i przeciągłe, nie tak urywane i skokowe, jak to ma miejsce u śpiewaków. Kosy kiedyś były typowo leśnymi, dzikimi i trudnymi do obserwacji ptakami, co zresztą nadal spotykane jest w wysokich Bieszczadach. Przeszło 150 lat temu zaczęły one jednak sukcesywnie gnieździć się w miejskich parkach i na wsiach. Proces ten po raz pierwszy zaobserwowano na początku XIX wieku w zachodniej części Niemiec. Następnie gatunek ten sukcesywnie zaczął pojawiać się w innych regionach zachodniej i środkowej Europy.

Naukowcy wyróżnili dwie tzw. formy u tego gatunku, miejską i leśną. Wizualnie obie te formy kosów nie różnią się między sobą. Różnice widoczne są w zachowaniu ptaków. Kosy miejskie nie boją się ludzi, gniazda zakładają często w pobliżu domów i osiedli, a podczas lekkich zim nie odlatują. Taka sytuacja ma zresztą miejsce w Sanoku, gdzie przez okres całego roku można obserwować te ptaki. W miastach bardzo często można także usłyszeć śpiewające kosy w nocy, przy świetle latarni, co nigdy nie zdarza się u formy leśnej. Ma to ważne znaczenie biologiczne, gdyż o świcie najczęściej zaczyna się ruch miejski i związany z tym hałas uliczny, co bardzo mocno zagłusza śpiew samców.

  Birdwatching

Ulubionym pokarmem wymienionych ptaków z rodziny drozdowatych w okresie wiosenno-letnim są dżdżownice, które są intensywnie wyszukiwane na łąkach i trawnikach. Zaś drozd śpiewak wykształcił u siebie ciekawą umiejętność. Otóż po opadach deszczu, gdy nieraz zdarza się, że masowo wychodzą na drogi ślimaki, chwyta je i uderzając dziobem w muszle rozbija na asfaltowej nawierzchni, aby dostać się do miękkiego ciała zwierzęcia. Często też można usłyszeć jego śpiew podczas dżdżystej i deszczowej aury. Na miejsce do budowy gniazda drozd śpiewak zazwyczaj wybiera drzewa iglaste, a szczególnie świerki. Jego gniazda są łatwe do rozpoznania, a to z powodu bardzo charakterystycznej twardej wewnętrznej wylepy, która jest utworzona z wilgotnej mieszaniny próchnicy, piasku i części roślinnych.

  Kos

W bieszczadzkich lasach iglastych lub mieszanych, bukowo-jodłowych, gnieździ też inny przedstawiciel drozdowatych, a mianowicie drozd obrożny. Jak na to wskazuje jego nazwa, ptak posiada wyraźną plamę wokół piersi, koloru białego. Jego śpiew jest bardziej monotonny i mniej wyraźny niż u śpiewaka i kosa. Wędrując po lasach naszego regionu na pewno można się także natknąć na paszkota. Jest to największy z naszych drozdów, lecz rozpoznanie go po wyglądzie i głosie jest dość trudne. Z kolei w nadrzecznych łęgach i na skrajach naszych lasów bardzo często gniazdują kwiczoły, które można nieraz spotkać, gdy skaczą po łąkach w poszukiwaniu pokarmu. Zaś w okresie zimy w dużych stadach lubią odwiedzać sady i parki w poszukiwaniu różnych owoców, w tym jarzębin i jabłoni. Największą bieszczadzką „drozdowatą” rzadkością jest nagórnik. Jest to bardzo rzadko spotykany ptak, który sporadycznie gniazduje w piętrze połonin. Rodzina drozdowatych jest dość liczna i oprócz wyżej opisanych gatunków należą także do niej także rudziki, kląskawki, białorzytki, pleszki i słowiki. 

Grzegorz Sitko

FUNDUSZE EUROPEJSKIE – DLA ROZWOJU INNOWACYJNEJ GOSPODARKI
Projekt „Stworzenie internetowego serwisu automatycznej konfiguracji przez turystów autorskiego, indywidualnego pobytu turystycznego w regionie bieszczadzkim www.mojebieszczady.com” współfinansowany przez Unię Europejską z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego