Zaloguj

Zimowe czytanie bieszczadzkiego lasu

    • Żubry

Tegoroczna zima w  Bieszczadachnie daje o sobie znać, a aura jest bardziej pięknie zimowa, warto więc wybrać się do najbliższego lasu na poszukiwanie śladów życia mieszkańców karpackiej puszczy. Z całą pewnością o tej porze roku zdecydowanie łatwiej jest o stwierdzenie ich obecności niż w środku lata. Raz że jest pusto i cicho oraz praktycznie nie ma turystów, a po drugie brak liści na drzewach ułatwia większą wzrokową penetrację terenu, szczególnie wewnątrz lasu.

Gdy nawet nie ma pokrywy śnieżnej to często występuje błoto, w którym doskonale odciskają się kopyta, racice i łapy. Zwierzęciem, które znane jest dobrze z bajek jako zimowy śpioch jest borsuk. Również i ten gatunek występuje w naszym regionie, jednak spotkanie z nim w biały dzień jest niezwykle trudne. Prowadzi nocny tryb życia.

Natomiast jak wiele innych ssaków bardzo chętnie przemieszcza się drogami i leśnymi ścieżkami, stąd można się natknąć na pozostawione przez niego odciski odnóży. Są one zresztą bardzo charakterystyczne, każda z łap liczy po pięć palców, zakończonych pazurami. Przy czym w łapach przednich są one dłuższe. Idąc normalnym krokiem borsuk stawia łapę tylną tuż za przednią, a niekiedy odciski łap przednich i tylnych prawie się ze sobą pokrywają (jak na załączonej fotografii).

Jest to największe zwierzę z rodziny łasicowatych, które żyje w głębokich wydrążonych przez siebie korytarzach. Dzień spędza śpiąc, zaś aktywność zaczyna po zmierzchu. Odżywia się głównie owadami i małymi gryzoniami, ale zjada także owoce oraz inne części roślin. Przed zapadnięciem w sen zimowy gromadzi grube zapasy tłuszczu.

fot. trop niedźwiedzia

Drugim zwierzęciem, które najbardziej kojarzy się z Bieszczadami oraz snem zimowym jest niedźwiedź. Zresztą nasz region stanowi największą ich ostoję w Polsce. Dokładna ich liczba nie jest znana, szacuje się, że żyje ich tu od kilkudziesięciu do przeszło stu osobników. Niedźwiedź brunatny jest największym, występującym w Europie drapieżnikiem, którego masa ciała wynosi kilkaset kilogramów, a długość życia w naturze kilkanaście do 25 lat. Przy normalnych zimach, które jeszcze nie tak dawno bywały w Bieszczady z dużą i długo zalegającą pokrywą śnieżną najczęściej zapadały w sen zimowy w połowie grudnia i trwał on do połowy marca. Przy obecnych coraz częstszych prawie bezśnieżnych zim można często natknąć w wielu miejscach regionu na ich tropy.

W okresie zimy często też żerują na kukurydzy wysypywanej przez leśników jako karma dla zwierząt, ale nie pogardzą również padliną. Przy czym najczęściej jest to ofiara wilków, którą są zazwyczaj jelenie. Jesienią intensywnie żerują na orzechach buczynowych, leszczynowych oraz na borówkach. Przy czym sen tych zwierząt nie przebiega tak jak to często pokazują filmy rysunkowe, czyli że zwierzęta kładą się, „mocno śpią” a następnie wraz z nadejściem wiosny budzą i wstają. W rzeczywistości jest to raczej płytki sen, z którego zwierzęta mogą się łatwo wybudzić, szczególnie gdy nadejdzie odwilż, wzrośnie temperatura powietrza lub gdy zostaną zaniepokojone.

Wędrując zimą przez bieszczadzki las z całą pewnością można się także natknąć na pozostawione na śniegu bardzo charakterystycznie wyglądające tropy wiewiórki. Są to cztery położone w niedużej odległości od siebie odciski przednich i tylnych łap. Wiewiórki bieszczadzkie kojarzą się najczęściej z przebywaniem w koronach drzew, wśród których bardzo sprawnie przeskakują. Wiewiórka chętnie schodzi na ziemię, gdzie zbiera opadłe szyszki i je obgryza trzymając w łapach. Pozostają po nich tylko same trzpienie.

W sen zimowy z pewnością nie zapadają ssaki kopytne, a w Bieszczadach występują jelenie, sarny, dziki oraz żubry. W wyższych partiach gór najczęściej występują te pierwsze.

fot. trop dzika

Za wyjątkiem dzików są to zwierzęta roślinożerne. Oczywiście zimą przy zalegającej pokrywie śnieżnej trudno zwierzętom dostać się do roślin zielnych, zresztą spora część z nich jest już zwiędła i nie nadaje się do jedzenia. Bardzo ważnym składnikiem zimowej diety bieszczadzkich ssaków kopytnych są jeżyny, których liście są zimozielone, co oznacza że nie więdną i nie opadają, stąd też mogą stanowić w miarę łatwo pokarm.

Niestety zdarza się także, że dużej pokrywie śnieżnej zwierzęta zgryzają wierzchołki drzew – szczególnie jodły – co przyczynia się do powstania szkód w uprawach leśnych. Bieszczady to także ostoja dla blisko 300 żubrów, zimą schodzą one z wyższych gór i łatwiej odszukać ślady ich bytowania, nawet w okolicach Baligrodu, czy też Leska. O ich obecności świadczą  Najczęściej tropy odciśnięte na błotnistych drogach oraz ich duże odchody, a także liczne ślady żerowania, w postaci zdartej zębami kory z drzew (spałowanie).

Zimą tutejsze żubry odżywiają się głównie zimozielonymi liśćmi jeżyn, których jest tu bardzo dużo, szczególnie w przerzedzonych lasach. Ważnym miejscem żerowania żubrów są także dawne tereny otwarte (pola i łąki), które obecnie porasta olsza szara. W tych miejscach jeżyna rośnie bardzo intensywnie, co z kolei przyciąga zwierzęta kopytne, w tym żubry. Naukowcy donoszą, że może się zdarzyć iż dorosły żubr zje około 60 kg jeżyny w ciągu jednej doby! Ale też trudno się temu dziwić, gdyż dorosły samiec tego gatunku może ważyć prawie tonę.

fot. trop wilka

Spośród drapieżników najłatwiej w Bieszczadach jest natrafić na ślady wilków.  Polują one głównie na jelenie (w wypadku wilków) oraz sarny (to główna ofiara bieszczadzkich rysi). Wilki polują stadnie i bardzo często zapędzają zwierzęta do stromych jarów oraz na tafle rzek pokrytych lodem. Bardzo pomocna w odnalezieniu wilczych ofiar jest obserwacja zachowania kruków, które należą do tzw. padlinożerców i wielokrotnie krążą nad zabitymi jeleniami, wskazując badaczom miejsce gdzie spoczywają.

Grzegorz Sitko

FUNDUSZE EUROPEJSKIE – DLA ROZWOJU INNOWACYJNEJ GOSPODARKI
Projekt „Stworzenie internetowego serwisu automatycznej konfiguracji przez turystów autorskiego, indywidualnego pobytu turystycznego w regionie bieszczadzkim www.mojebieszczady.com” współfinansowany przez Unię Europejską z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego